Zapraszam do mojego stołu...
Kochani,
Dzisiaj krótko... choć treściwie ;) Ostatnio pokazałam kilka dekoracji, które uświetniły nasze mieszkanie, a dziś chciałam Was zaprosić do mojego stołu na śniadanie wielkanocne ;)
Stół to w rodzinie bardzo ważne "miejsce". Postanowiłam je troszkę zaczarować, aby celebrowanie tych najpiękniejszych chwil z najbliższymi, było jeszcze przyjemniejsze; ) Nakryłam skromnie, ale konsekwentnie, z dodatkami pudrowego różu.
Stół to w rodzinie bardzo ważne "miejsce". Postanowiłam je troszkę zaczarować, aby celebrowanie tych najpiękniejszych chwil z najbliższymi, było jeszcze przyjemniejsze; ) Nakryłam skromnie, ale konsekwentnie, z dodatkami pudrowego różu.
Tak będzie u mnie na Wielkanoc...;)
Eksperymentalnie w tym roku koszyczek na święconkę ozdobiłam zamiast bukszpanem - ukochaną magnolią :) A co...
No i jeszcze coś słodkiego... znalazłam w końcu swoją upragnioną szklaną paterę w rozsądnej cenie poniżej 80 zł:) Jej uniwersalny kształt i bezbarwny kolor dają duże możliwości aranżacyjne ;)
Tym razem pastelowy róż w postaci tasiemki zawisł na górze...
Chciałabym życzyć wszystkim tym, którzy zaglądają na mojego bloga, aby Święta Zmartwychwstania rozbudziły w Was taką radość, która pozwoli patrzeć na życie przez różowe okulary;)
Bądźcie zdrowi;)
JOASIA

